Jak nas wyzyskują operatorzy GSM

jak wybrać operatora komórkowego
jak wybrać operatora komórkowego

Od 16-ego roku życia byłam związana z siecią Orange. Minęło lat kilkanaście, zatem czułam się ich stałą klientką. Telefon był na kartę, nie kosztował mnie zbyt wiele, więc oferty nie zmieniałam, choć byłam wielokrotnie do tego namawiana przez konsultantów. Dlatego gdy już zmuszona byłam do zawarcia umowy na abonament, pierwszym moim krokiem był kontakt z usługodawcą, z którym znałam się od lat. Wielce się zdziwiłam, że to on zaproponowali mi najdroższą ofertę na rynku. Na szczęście pomoc znalazłam w Internecie.

Czołowi operatorzy potraktowali mnie jak idiotkę

Szukałam abonamentu z 10GB Internetu. Z telefonem lub bez – w zależności od oferty. Poświęciłam jeden wieczór i obdzwoniłam pozostałych liderów komórkowych – Play, Plus, T-Mobile. Moja frustracja rosła z minuty na minutę. Nie dość, że ceny były powalające (nawet 70 złotych miesięcznie!), to próbowano mnie zwabić jedynie „dobrym” telefonem. Poszczególni konsultanci konkurencyjnych firm zachowywali się jakby brali udział w tym samym szkoleniu. Cały czas bredzili o super funkcjach telefonu, chociaż kilkukrotnie zwracałam im uwagę, że nie na tym mi zależy. Potraktowali mnie jak durną małolatę opowiadając, który model zmieści się do torebeczki, który z kolei zrobi mi słitaśne selfie. Oddzwoniono do mnie ponownie z Orange. Powiedziałam im jasno, że chcę rozszerzyć współpracę, ale konkurencja składa mi lepsze oferty. Orange oddało mnie walkowerem.

I wtedy z nieba spadł mi komórkomat

Serwis jest bardzo czytelny i intuicyjny. Prosty i przejrzysty. Ale nie to jest jego największą zaletą. On pomaga! Zbiera wszystkie dostępne w Polsce oferty i wszystkie promocje w jednym miejscu. Za pomocą kreatora ofert podpowiada pakiet, dopasowany do Twoich potrzeb i oczekiwań. Co więcej – co miesiąc podaje rankingi najlepszych propozycji i promocji.

Znajdziemy tam także opinie o poszczególnych operatorach oraz wiele ciekawych porad dotyczących branży GSM.

Przyznam szczerze, że mnie ten portal pochłonął na kilka godzin. Po pierwsze okazało się, że nie jestem skazana na przepłacanie u liderów, bo mogę zapłacić połowę mniej u mniejszych konkurentów. Bo oni są na rynku, tylko my możemy o nich nie wiedzieć. Skutecznie przekonał mnie do tego, żeby dać sobie spokój z wielkimi sieciami, których oferty są kosmicznie drogie i zaufać mniej znanym dostawcom. Dostarczył mi też ciekawej wiedzy – na rynku jest wielu innych graczy, ale ci mali dostawcy i tak przynależą do potentatów, co daje duże poczucie bezpieczeństwa. Heyah i TuBiedronka należą do T-Mobile; Mobile Vikings i Red Bull Mobile do P4 (Play). Plush działa dla Plusa, a nju mobile dla Orange.

Zatem: jak wybrać operatora komórkowego?

Wejdź na stronę Kreator Ofert, wypełnij pola według swoich preferencji, a system wyselekcjonuje dla Ciebie najlepsze oferty. Możesz wówczas sam skonsultować się z pracownikiem sieci lub czekać na telefon od niego. Konsultant pomoże Ci przenieść numer do wybranej sieci. Do mnie zadzwoniono z T-Mobile z różnymi ofertami, jednak wciąż mało atrakcyjnymi. Ostatecznie i tak zdecydowałam się na ofertę lajt mobile. Wszystkie formalności załatwiłam przez telefon, po kilku dniach podpisałam umowę przy kurierze. Chociaż przeniesienie numeru trochę trwało, jestem bardzo zadowolona. Komórkomat.pl pomógł mi znaleźć tanią, dopasowaną do moich potrzeb ofertę na abonament. Aparat telefoniczny kupiłam oddzielnie, a o perypetiach z tym związanych pisałam już (Huawei, czyli krótka historia o tym jak nas zrobili w konia).

I co ja z tego mam?

Okazało się, że jedna wizyta na platformie komórkomat.pl pozwoli mi zaoszczędzić 40 zł miesięcznie przez 2 lata trwania umowy (łącznie tysiąc złotych!). Przy identycznych warunkach – wszystko bez limitów, Internet do oporu. Nie będę już wspominać o czasie i nerwach, które zaoszczędziłam.

Sprawdźcie, czy Wy także moglibyście wynegocjować lepszą ofertę: Kreator Ofert

Założę się, że tak :))

Znaleźliście? Pochwalcie się w komentarzu 😀

Komentarze:

comments