I na co nam babom ta joga?

joga we Wrocławiu
joga we Wrocławiu

Tytuł artykułu jest przewrotny, ponieważ joga nie jest zarezerwowana tylko dla kobiet, jednakże to głównie one ją praktykują. Ze względu na to, że ostatnio miałam bardzo stresujący okres w życiu, na zajęcia jogi wybrałam się i ja. Byłam już na 7 spotkaniach. Myślicie, że było warto? joga we Wrocławiu

Religia? Jaka religia?

Wybaczcie ten, zapewne dla niektórych, nudnawy wstęp. Ale napisać trzeba. Joga wywodzi się z filozofii indyjskiej i tam należy szukać jej początków. Łączy pracę nad ciałem z medytacją i etyką. To droga do osobistego rozwoju. Uczy koncentracji i wyciszenia jednocześnie. Rodzajów jogi jest mnóstwo (ponieważ z pokolenia na pokolenie była przekazywana ustnie), dlatego każdy może znaleźć formą idealną dla siebie.

Joga jest elementem niektórych ruchów religijnych (buddyzm, dżinizm). Ale tylko elementem. Ja jednak nie łączę uprawiania jogi z wiarą. Na zajęcia chodzę po to, by oczyścić umysł, a nie po to by zaśmiecać go kwestiami religijnymi.

Relaks, relaks, relaks

Moją główną motywacją do wzięcia udziału w zajęciach jogi była chęć rozluźnienia się i odpoczynku po stresach związanych z pracą i kupnem/urządzeniem mieszkania. Na jodze dowiedziałam się, że nie umiem oddychać i… zaczęłam nabywać tę umiejętność na nowo. Chciałam nauczyć się życia w teraźniejszości, bycia tu i teraz, skupienia na sobie, na swoim ciele, na swoim umyśle. joga we Wrocławiu

O dziwo, koncentracja, której uczę się na jodze skutkuje… niekoncentrowaniem się (na problemach). Przestałam przejmować się humorkami szefa, tym że spece od balkonu kładą płytki już trzeci tydzień, czy tym, że koty znowu wykopały ziemię z doniczki i cały piach wniosły do mojego łóżka. Po zajęciach relaksacyjnych te rzeczy w ogóle mnie już nie obchodzą. Przestałam się przejmować rzeczami, na które w danej chwili nie mam wpływu. Moje myśli wędrują w kierunku tego, by głęboko oddychać i znaleźć w ciągu dnia kilka minut na medytację. Zaczęłam też myśleć pozytywniej niż dotychczas (chociaż przez całe życie przysłowiowa szklanka była dla mnie do połowy pełna bez względu na to czy jest w niej woda czy piwo). Człowiek zrelaksowany to człowiek szczęśliwy. Brzmi banalnie, prawda? Bo walka ze stresem jest banalna! joga we Wrocławiu

Oddaj się w dobre ręce

We Wrocławiu, jak i w innych miastach Polski, jogę można ćwiczyć w klubach fitness. Jednakże ja wybrałam Studio Jogi Drzewo Życia, aby oddać się w ręce specjalistów. Zależało mi na spotkaniu z profesjonalnym nauczycielem jogi, a nie z instruktorem fitnessu, który przebył tylko takowy kurs. Doradzono mi, bym na początek wybrała grupę początkującą – Yin Joga. Celem zajęć jest poszukiwanie harmonii, słuchanie swojego ciała i zadbanie o wyrównanie oddechu. Moje zajęcia bazują na asanach (pozycjach ciała, które usprawniają ciało) i pranayamie (kontroli oddechu). Koncentracja na wykonywaniu pozycji i prawidłowym oddechu cudownie usprawnia prace umysłu.

Praktykę, na którą uczęszczam, prowadzi Atena Smolińska-Sellinstruktorka o bajecznie uspokajającym głosie. Cierpliwa, wyrozumiała, motywująca do pracy nad sobą. Uważam, że to bardzo ważne, by polubić osobę, która prowadzi zajęcia jogi. Dobre samopoczucie na sali ćwiczeń to podstawa. Ja się czuję tam tak dobrze, że zdarza mi się…przysnąć! Oczywiście na sekund kilka. joga we Wrocławiu

Gdzie ja zarzucam swoje kopytka?

Na jodze rozciągamy różne części ciała. Ćwiczenia nie są zbytnio wymagające, jeśli chodzi o kondycję. Ale i tak z pewnością jestem bardziej wysportowana i wygimnastykowana niż byłam uprzednio. Jednak myli się ten, kto pomyśli, że z łatwością zarzucam sobie nogi na głowę. Nie zarzucam, bo się boję, że nie będę potrafiła ich odłożyć na miejsce 😉

Jak na haju joga we Wrocławiu

Organizm i umysł, które przez godzinę były skupione tylko na sobie, stają się mega odprężone. Samopoczucie po takim seansie można przyrównać do upojenia. Jestem szczęśliwa jak nigdy, jednocześnie roztargniona i skupiona na przyjemności. Po jodze śpię jak aniołek, a kolejny dzień w pracy upływa mi na wspomnieniach tego cudownego stanu. Zniknął też ból kręgosłupa od przesiadywania przy biurku i nerwobóle pleców spowodowane stresem. Uciekający ból jeszcze bardziej spotęgował uczucie przyjemności.

Efekty uboczne? Jestem w stanie je zaakceptować!

Zdrowie, samozadowolenie i odprężenie. Energia, dużo energii, mnóstwo pozytywnej energii. Jasność umysłu, ukojenie nerwów, spokój ducha. I to bez recepty!

Mówili, że joga odchudza i odbiera chęć na używki, przestają też smakować fastfoody. U mnie jeszcze (!) takich efektów nie widać 😉 joga we Wrocławiu

Dziewczyny, chłopaki, polecam serdecznie. Zróbcie coś dla siebie, zostawcie te internety i idźcie na jogę!

A to moje plany na przyszłość:

joga we Wrocławiu
joga we Wrocławiu
joga we Wrocławiu
joga we Wrocławiu

Komentarze:

comments